sobota, 08 listopada 2008
...obecnie Bob Budowniczy. Kanwa "szesnastka", kolory czyste i zdecydowane. Jakoś mam sentyment do Boba.
pomalutku dziergam. Nareszcie zrozumiałam, jak to się wszystko ułoży. Więc zajadle dłubię.

Usiłuję wykonać camela.

Uparcie. Co prawda po ostatnich zajęciach usiłowałam dobrze obserwować Instruktorkę, ale to jakoś mi nie idzie. 

Idzie mi za to znakomicie wymyslanie kostiumów do tribal fusion i klasycznego tańca orientalnego. Jakbym miała trochę czasu, to bym spróbowała. Zresztą - spróbuję tak czy inaczej. Na kostium tribalowy mam już nawet kompletny projekt w głowie - ciężki, w czerni i ciemnym fiolecie, z nakryciem głowy ozdobionym warkoczykami, z panelami przy pasie...

A co do tańca - dobrze ćwiczy się przy muzyce Loreeny McKennit. Zaskakujące rytmy, które odkryłam dopiero od kiedy ćwiczę taniec - a przecie z Loreeną znam się nie od dziś...

20:02, maroccanmint , Taniec
Link Dodaj komentarz »