Blog > Komentarze do wpisu

Niespodziewane zakupy bywają świetne :)

Brahdelt, przepraszam, że tak zwlekałam z odpowiedzią, ale chciałam najpierw zobaczyć osobiście te guziczki, zanim Ci je polecę. Dziś przyszły, wyglądają przyzwoicie, są malusieńkie! Kupiłam ja na e-bayu; pod hasłem "tiny buttons" jest ich mnóstwo - głównie wśród scrapbookingowch różności. Wydaje mi sie nawet, ze ciut są za małe, ale sama ocenisz - jutro wysyłam do Ciebie parę sztuk "na spróbowanie" ^^

***

Tymczasem w weekend leniwiłam się z Przyjaciółmi w domu moich Rodziców. Lało przeraźliwie (ja tam wolę deszcz od upałów), więc jedliśmy, piliśmy, czytalismy na potęgę angielskie książki wnętrzarskie z kolekcji mojego Taty... Szkoda, że tylko dwa dni!

W pewnym momencie musiałam wyjść po paszę dla młodszego kota, tego z przetrąconą paszczką. I w markecie, pośród "mydła i powidła" natrafiałam na kapitalne pojemniczki z gatunku "lunch-box". Są prawie jak o-bento, mają nawet wmontowane melaminowe sztućce na wieczku!

Zatem jutro idą z nami do pracy.

Oto nasze Bento-Twins :)

Prawda, że urodziwe?

Zawierają: ryżową babeczkę z sezamem, z towarzyszeniem pikantnego marynowanego ogórka i cudownego nimame - surową marchewkę i paprykę - ugotowaną fasolkę szparagową bez żadnych dodatków - cukinię duszoną z pomidorami, cebulką i czosnkiem, mocno pikantną. wszystko dobre na zimno.

Ja raczej będę brac pałeczki, Mariusz woli widelec. Taki zestaw, uzupełniony o nektarynki i dużo yerba mate i zielonej herbaty z miętą (zależy kto ^^) pozwala przetrwać długi dzień w pracy bez podjadania słodyczy i fast foodów.

A swoją drogą - zakochałam się w nimame. Robię je na zmianę z soczewicą stąd i czerwoną fasolą z ryżem, rodem z portalu wegetarian puszkka.pl (chyba? a może z innego?)

Łagodny smak fasoli, skarmelizowanej w cukrze, złamanej słonym smakiem sosu sojowego... Jutro lub pojutrze spróbuję zrobić tak fasolę adzuki. Intuicja mi podpoowiada, że musi być dobra...

I tylko szkopuł jeden - pudełka źle się zamykają. Potrzebne mi będą furoshiki, japońskie chusty-zawiniątka. Witaj, Ikeo i ikeowskie szmatki :)

 

poniedziałek, 26 lipca 2010, maroccanmint

Polecane wpisy

  • Jestem tam

    Groźba spełniona. Trochę mi żal, bo nie mogę przenieść wszystkiego ze sobą, ale od dziś jestem tu: www.maroccanmint.blogspot.com Do zobaczenia!

  • Rozjuszyłam się

    Rano blox zeżarł mi wielki wpis - o tym co robiłam w weekend, co mnie spotkało w lesie, co wydziergałam, wyfilcowałam i uszyłam. O mojej nowej czerwonej szmince

  • Łóżko

Komentarze
brahdelt
2010/07/27 00:33:39
Bardzo sprytne te pudełeczka, nawet fajniejsze od tego, które ma mój mąż, bo płaskie i można ładnie ułożyć ładny posiłek, a w piętrowym wąskim to już nie to samo.
I mówisz, że taka fasolka na zimno jest dobra? Muszę koniecznie wypróbować! Zaczyna mi brakować pomysłów na bento.
Guziczki oglądałam na Etsy, też jest trochę do wyboru rozmiarów, cieszę się, że dostanę próbkę! *^v^*