Blog > Komentarze do wpisu

Kapelusze i koty, czyli lalkarstwa ciąg dalszy.

Najpierw kot, bo ma, jak to mówią w wojsku, starszeństwo stażu. A co za tym idzie - przywileje:

Teraz lalka: kapelusze powstały podczas wspaniałego spotkania filcowego, jakie dawno temu urządziłyśmy sobie z Kasią. Rudy jest dziełem jej bardzo zręcznych dłoni i doświadczenia w kapelusznictwie. Brązowy to mój wytwór. Bardzo "aniozielonowzgórzowy". Przy okazji przymierzyłam nowe peruki w dziennym świetle i zachęciłam Igiełkę do większej aktywności ;-)

Dzienne światło wcale nie oznacza naturalnego kolor - ta peruka wygląda właściwie tak:

I rzecz jasna kot się bardzo interesował. Już w tym momencie wylazł był z pudła -

Potem Igiełka się znudziła i można było kontynuowac zabawę:

Lubię zmnieniać oczy ;-)

Taki kapelusz sama chciałabym mieć. Czerwony!

***

Ale to nie koniec. Lalka wróciła na swoje miejsce, a ja z radością mogę Wam zaprezentować rękawice, jakie Przemek zrobił dla mojego Męża. Włóczkę wybrał Mariusz, i powiadam Wam, długo to trwało... ale było warto. Efekt kapitalny. Skarpetkowa Sportivo od Zamotanej Uli sprawdza się dobrze w roli rękawicznej. Zobaczcie -kolory bardziej prawdziwe na pierwszym zdjęciu:

Jak widać, można obłaskawiać w nich nawet dzikie bestie ;-) Przemku, dziękujemy serdecznie!

Rękawice - łapawice zostały zrobione bardzo starannie, przy czym następowała wymiana zabawnych maili, a na dodatek Przemek miał cierpliwość nie tylko do dziergania, ale i do mojego Miłego ;-)

 

niedziela, 14 lutego 2010, maroccanmint

Polecane wpisy

  • Jestem tam

    Groźba spełniona. Trochę mi żal, bo nie mogę przenieść wszystkiego ze sobą, ale od dziś jestem tu: www.maroccanmint.blogspot.com Do zobaczenia!

  • Rozjuszyłam się

    Rano blox zeżarł mi wielki wpis - o tym co robiłam w weekend, co mnie spotkało w lesie, co wydziergałam, wyfilcowałam i uszyłam. O mojej nowej czerwonej szmince

  • Łóżko

Komentarze
brahdelt
2010/02/14 15:23:10
No proszę, czyli te rękawice były na Twoje zamówienie.. *^v^*
Kiedy zanoszę lalki na pufę przy oknie, żeby im zrobić zdjęcia, Rysiek natychmiast włazi za nie, niby wcale go nie interesuje pozowanie do zdjęć, niby wygląda przez okno, ale tak się mości, żeby chociaż kawałek kota był w kadrze. ^^
Świetne kapelusze, pomarańczowy jest moim faworytem, a ta peruka z lokami - boska!
-
2010/02/14 16:50:58
Twoje laleczki to charakterne kobiety, na dodatek szczęściary- peruki i oczy mogą zmieniać wg nastroju... mozna im pozazdrościć.
Co do skrzyneczki- mówisz- masz, tylko czy ona ma być z deklem, czy bez dekla- bo bezdeklową mam jeszcze, z deklem, musiałabym zamówić:)
-
yarnferret
2010/02/15 16:59:34
no n, fajne kapelusiki, sama bym taki chciała~~
owłosienie też niczego sobie, leeke? ^^