|
Blog > Komentarze do wpisu
Lalka przybyła...Spojrzałam na nią i zobaczyłam, że jest piękna. I że to nie Amber. To twarde, zwięzłe imię wcale nie pasuje do jej smutnej, słodkiej buzi. Więc, żeby utrzymać się w bursztynno - nadmorskich klimatach, imię zmieniam na "Yantarya". Taka zabawa słowem i literą... Reszta, jak złapię troszkę oddechu od pracy. Czyli w poniedziałek, 16 listopada. Bo mam wówczas wolny dzien... Acha - miodowe oczy, które jej kupiłam, mało do niej pasują. Poażę Wam też. czwartek, 12 listopada 2009, maroccanmint
Komentarze
2009/11/12 22:51:44
po pierwsze spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek :)
super że wreszczie bursztynowa dojechała, moja Lotusowa będzie najprawdopodobniej też z miesięcznym opóźnieniem :/ dollzonowi najwyraźniej reorganizacja totalnie nie wyszła... oczywiście czekam na zdjęcia, z bursztynowymi oczami też ;) |
|
Rori przyjechała z szarozielonymi oczami i dopiero niedawno przyszło mi do głowy, żeby przymierzyć jej błękitne, które wzięłam dodatkowo, a pasują jej o wiele lepiej. Docelowo chcę jej kupić różowe.
Ciekawa jestem, czy mojemu Rudzielcowi będą pasować te drogie szklane ciemnozielone oczy, które dla niej kupiłam...